Sama często łapię się na tym, że wcale nie jest tak ławo żyć w duchu zero waste. Wszechobecność najróżniejszych rzeczy i chęci ich posiadania pojawia się w każdym z nas. Najpierw kupujemy, a potem zastanawiamy się nad tym co właśnie zrobiliśmy. Poddajemy pod wątpliwość swój wybór. Czasami nawet kupionej rzeczy nie używamy. Dlatego, żeby łatwiej żyło się naszej planecie pora wdrożyć nowe zasady na życie, tylko że w tym przypadku… małymi krokami
/fot. pixabay.com/
Metoda małych kroków, to tak naprawdę nic innego, jak praca od podstaw. A jej pierwszym działaniem jest po prostu większa refleksja nad tym co i jak kupujemy. Przyznam, że byłam w niemałym szoku kiedy przeczytałam raport przygotowany przez PwC Polacy na zakupach. 5 filarów nowoczesnego handlu*. Bo to dzięki niemu zrozumiałam, że jesteśmy naprawdę ślepo zapatrzeni w to co nam się daje na pięknych wyretuszowanych fotografiach. Wiecie, że Polacy inspiracji zakupowych w aż 58% szukają w mediach społecznościowych? A tylko 13% jest skłonnych wypożyczać lub dzielić się ubraniami? Czyli wniosek jest jeden – kupujemy i wyrzucamy.
Co powinniśmy zrobić?
Porzuć zakupoholizm. Przede wszystkim myśl co robisz i zastanów się wiele razy zanim zdecydujesz się na zakup jakiegokolwiek nowego ubrania, który dopiero co jakieś kilka sekund temu machał do ciebie z wystawy. Czy nowe spodnie rzeczywiście są potrzebne do szczęścia? Czy jedna sukienka więcej w szafie tak bardzo zmieni nasze życie? A jeśli już naprawdę dojdziesz do wniosku, że potrzebujesz czegoś nowego to zamiast korzystać z sieciówek typu ZARA czy H&M zainteresuj się naszymi rodzimymi markami. Tak wiem, wydamy dużo więcej, ale za to ten jeden T-shirt będzie służył nam dłużej niż dziesięć T-shirtów z sieciówek. Rachunek jest prosty, bo jak to wszystko zsumujmy to od razu zauważymy, że ten jeden droższy T-shirt okaże się o wiele tańszy. Pamiętajcie jakość, a nie ilość ma znaczenie.
Porzuć plastik. Sama przekonałam się, że zadanie to wcale nie jest łatwe. Wystarczy wejść to pobliskiej drogerii i dobrze się rozejrzeć. Kosmetyki w szklanych butelkach to rzadkość. A jak już się zdarzają to niekoniecznie są takie jakbyśmy chcieli (np. są testowane na zwierzętach). Dlatego warto zaplanować takie zakupy i trochę w tych internetach poszperać. Jest naprawdę cała masa eko vegan i w ogóle kosmetyków, które kupicie w szklanych pojemnikach. A ich jakość jest równie znakomita. Pasty do zębów w słoiczkach, dezodoranty w słoiczkach, balsamy do ciała też w szklanych słoikach, bambusowe patyczki do uszu czy bambusowe szczoteczki do zębów. Wszystko czego dusza zapragnie, wystarczą po prostu chęci. A i pamiętajcie, zamiast używać tych wszelakich żeli pod prysznic postawcie na mydło. To już jest mały krok do zmiany.
![]() |
| /fot. pixabay.com/ |
Własna butelka to podstawa. O tym chyba nie muszę przypominać, bo z tego co widzę na mieście nietrudno o taką butelkę. Co prawda te wszystkie wymienne filtry to też plastik, ale przynajmniej nie są plastikową butelką z wodą. Prawda? Dla bardziej ambitnych polecam butelkę z filtrem z bambusa lub butelkę z aktywnym węglem filtrującym. To jest dopiero czad!
Pakuj we własne woreczki. Dobra, własne woreczki to dobry chwyt marketingowy – wiem to, ale bez wątpienia potrzebny. Bo skoro nie wypada pakować do reklamówek foliowych to trzeba jakoś sobie poradzić. Owszem, ten woreczek ważny jak cholera i jeśli chcecie możecie go kupić lub sami zrobić, ale czasami wystarczy po prostu te owoce i warzywa spakować luzem. Też jest jakieś wyjście, a i nie trzeba się niepotrzebnie martwić, że to woreczka nie ma, że to woreczka się zapomniało.
Słomki, kubki i inne bajery. Nie używaj słomek gdziekolwiek byś nie był i cokolwiek byś nie pił. A jeśli w jakimś lokalu z tych słomek nie zrezygnowali to łatwo możesz się domyślić jakie to miejsce ma stosunek do całego życia w zgodzie z zero waste. Poza tym warto nosić ze sobą swój kubek na kawę – każda dobra kawiarnia pochwali was za używanie swojego kubka i zaproponuje rabat. A idąc krok dalej, pojemnik na jedzenie też się przyda. Dlaczego? Bo jeśli wyjdziecie na obiad na miasto to zamiast pakować na wynos w plastik możecie zapakować we własny pojemnik. Prawda, że proste?
Czasami naprawdę niewiele potrzeba, żeby zmienić coś w swoim otoczeniu. A pamiętajcie, zmieniając coś w sobie zmienianie cały świat. Także do dzieła i powodzenia!
______________________________________________
*https://www.pwc.pl/pl/pdf/polacy-na-zakupach-raport-pwc-2018.pdf
*https://www.pwc.pl/pl/pdf/polacy-na-zakupach-raport-pwc-2018.pdf


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz